27 czerwca br. wyleciałem rano z Poznania do Warszawy i dalej do Moskwy. Po 8 godzinach postoju dotarłem na noc o 23.00 do Omska. Stamtąd rano (28 czerwca) odebrał mnie ks. Piotr Brotoń. Wyruszyliśmy zatem wgłąb Kazachstanu. Po drodze jeszcze granica między Rosją a Kazachstanem; zwykły szlaban w lesie z odrobiną drutu…

W Pietropawłowsku odwiedziliśmy redemptorystów z Polski, jest ich tam trzech. Potem już dotarliśmy do Zielonego Gaju, na plebanię Piotra Brotonia. Tam zasnąłem po raz pierwszy na tej ziemi. W sobotę dojechał do nas bp Peta. Przeprowadziliśmy rozmowy na temat Umowy o pracę, stanowiska zostały uzgodnione w pełni, w najbliższym czasie pocztą elektroniczną zostanie dosłana jej dopracowana wersja i Ksiądz Biskup ją podpisze. Wędrowaliśmy od wioski do wioski. W niedzielę świętowaliśmy 10-lecie Jasnej Polany – to sąsiednia parafia. Bardzo miła atmosfera. 

Jeszcze w tę samą niedzielę udałem się do Czkałowa. Piękny kosciół – już końcówka budowy. Także nowa, piękna plebania. Ks. Krzysztof Kuryłowicz i ks. Mirosław Ziembiński pracują tam wspaniale. Mają zresztą przemiłych parafian – w kościele było ich mnóstwo.

W poniedziałek na noc udałem się z ks. Ziembińskim do Polski. W nocy dojechaliśmy do Omska, rano samolotem do Moskwy i wieczorem z Moskwy do Warszawy i Poznania. Podróż na Kazachstan została zakończona i tym samym zrealizowany plan odwiedzin naszych placówek na Wschodzie w tym roku, plan unormowania naszej obecnosci na tych terenach. Ostatnia z krajów wschodnich Umowa o pracę w Kazachstanie jest uzgodniona – to tylko kwestia kilku dni.

ks. Zbigniew Rakiej SChr
Wikariusz Generalny