Duszpasterstwo na grodzienszczyznie

 

Od jesieni 1994 roku w katedrze grodzienskiej pracuja ksieza chrystusowcy. Obecnie ks. Pawel Kawalec i ks. Zbigniew Olbrys. Przez rok duszpasterzowal tu ks. Ryszard Czajka, ktory obecnie pracuje w poblizu ks. Franciszka Galdysia. Jest to okolo 140 km na polnoc od Grodna. Ks. Galdys obsluguje dwie parafie i 70 wiosek. Ks. Ryszard pomaga w duszpasterstwie miejscowemu dziekanowi w parafii odleglej od ks. Franciszka o 24 km.

Grodno poczatkami swymi siega XIII wieku. Usytuowane jest na wysokim brzegu Niemna i na dawnym szlaku bursztynowym. Jest to miasto sw. Kazimierza, sw. Maksymiliana Kolbe, Batorego i Orzeszkowej. Przed wojna liczylo 57 tys. mieszkancow, w tym 25 tys. Zydow (bylo 40 synagog), kilka tysiecy prawoslawnych, greko-katolikow oraz protestantow, ktorzy posiadali ladny kosciol (przez miejscowych nazywany kircha). Katolikow bylo okolo 18 tysiecy.

Za Niemnem usytuowany jest kosciol franciszkanski, gdzie duszpasterzowal o. Kolbe w latach od 1922 do 1927 i tu wydawal Rycerza Niepokalanej.

Wysoko ponad miastem wznosi sie kosciol pobernardynski (1595 r.), przy ktorym miesci sie obecnie grodzienskie Wyzsze Seminarium Duchowne. Studiuje tu 130 alumnow. Jezykiem wykladowym jest polski.

Odnowiony, ze straszliwych zniszczen kosciol pobrygidzki (obecnie siostr nazaretanek) jest Osrodkiem Duszpasterstwa Rodzin oraz dziala przy nim Poradnia Rodzinna.

Kosciol pojezuicki w Grodnie zalicza sie do wybitnych zabytkow w Wielkim Ksiestwie Litewskim. Ta pojezuicka fara z XVII wieku stanowi po dzien dzisiejszy jeden z najcenniejszych zabytkow baroku na tych ziemiach. Kamien wegielny polozony w 1678 r., a 6 grudnia 1705 roku biskup chelminski, Teodor Potocki dokonal konsekracji kosciola w obecnosci krola Augusta II i cara Piotra I.

Od roku 1966 do 1988 nie bylo kaplana w tym kosciele. Ludzie dniem i noca pilnowali kosciola. Placili podatki i kary, byle tylko uchronic swiatynie. W kazda niedziele gromadzili sie wierni. Na oltarzu stawiano kielich, mszal, ukladano ornat, odmawiano modlitwy, czytano Pismo sw. Na koncu urzadzano procesje wewnatrz kosciola. Tak bylo 28 lat. W roku 1988 proboszczem zostal ks. Tadeusz Kondrusiewicz, obecny arcybiskup w Moskwie. Obecnie kosciol ten posiada tytul bazyliki mniejszej nadany przez Ojca Swietego Jana Pawla II, dnia 15 grudnia 1990 roku, a 13 kwietnia 1991 roku bazylika zostaje katedra nowo erygowanej diecezji grodzienskiej. Biskupem diecezjalnym zostaje J.E.ks. Aleksander Kaszkiewicz.

Obecnie Grodno liczy 300 tys., w tym 100 tys. katolikow.

Katolicy, to w 98% Polacy. Ostatnio erygowano trzy nowe parafie z budowa kosciolow w najblizszej przyszlosci.

W katedrze, w kazda niedziele, jest 6 Mszy sw. w jezyku polskim i jedna w jezyku bialoruskim, na ktora przychodzi okolo 200 osob. Na pozostalych Mszach sw. kosciol jest wypelniony. Jest jedna Msza sw. dla dzieci - najbardziej uczeszczana. Wieczorem jest Msza sw. dla mlodziezy, a potem katecheza dla chetnych. Kilkaset dzieci uczeszcza na katechizacje w jezyku polskim, a kilkanascie na katecheze w jezyku bialoruskim. Ponad 200 dzieci, kazdego roku, przystepuje do I Komunii sw. Katecheze prowadza siostry zakonne. W Adwencie kazdego dnia sa roraty. Przychodzi ponad 200 dzieci z lampionami.

Bardzo duzo wiernych korzysta z sakramentu pojednania. W pierwsze piatki miesiaca, w Adwencie i Wielkim Poscie, jesli chodzi o spowiedz, to w naszej katedrze jest tak, jak to bywalo w Szczecinie.

Przez ponad 50 lat Kosciol na Litwie byl przesladowany, a na Bialorusi byl niszczony. Rujnowano i wysadzano w powietrze koscioly, jak np. fara Witoldowa (w ktorej bylem ochrzczony) w 1962 roku zostala wysadzona w powietrze. Za czasow Chruszczowa, w bylym ZSRR wysadzono w powietrze lub zniszczono 20 tys. swiatyn roznych wyznan.

Wymowna jest wypowiedz studenta, zrusyfikowanego Polaka, ktory w telewizji gdanskiej wypowiedzial sie: ^Wiare w Boga wyrwano nam, do komunizmu nie doszlismy, pozostalismy w pustce". Srednie pokolenie (20-50 lat), to pokolenie bez Boga i bez moralnosci. I to jest to ^zniwo wielkie", do ktorego trzeba dotrzec. Pocieszajacym zjawiskiem jest to, ze ciagle ludzie tego pokolenia prosza o chrzest i pierwsza spowiedz. To sa wzruszajace powroty lub wprost nawrocenia.

Przy katedrze trwaja ustawiczne katechetyczne przygotowania doroslych do chrztu, I Komunii sw. i bierzmowania. Katedra jest bardzo duza (60 na 30 m). W niedziele uczestniczy we Mszach sw. od 4 do 5 tysiecy wiernych.

Ks. Pawel jest odpowiedzialny za duszpasterstwo dzieci oraz regularnie obejmuje posluge sakramentalna chorych w duzym szpitalu wojewodzkim.

W diecezji grodzienskiej jest okolo 450 tys. katolikow.

Diecezja jest podzielona na 15 dekanatow i ma 160 parafii (w tym 60 nie ma kaplana). Obecnie w diecezji pracuje 90 kaplanow, w tym miejscowych 35. Niektore parafie maja po kilkadziesiat wiosek. Grodzienszczyzna jest najbardziej katolicka w calej Bialorusi. Bialorus liczy 10,5 miliona mieszkancow, w tym okolo 1,5 miliona katolikow. Dwoch biskupow: Kardynal Kazimierz Swiatek, arcybiskup Minsko-Mohylewski oraz administrator apostolski w Pinsku i nasz grodzienski Aleksander Kaszkiewicz. Ksieza: Michal Kolodziej, Jozef Wojda i Maciej Szmytowski pracuja poza grodzienszczyzna.

Jeszcze dlugo liturgia w kosciolach grodzienszczyzny bedzie sprawowana w jezyku polskim. Wydaje sie, ze nasze Zgromadzenie powinno zatroszczyc sie o Rodakow na Kresach. W czterech osrodkach na Bialorusi pracuje 9 siostr misjonarek.

 

Ks. Zbigniew Olbrys TChr

 

 


 Praca duszpasterska ksiezy chrystusowcow w Kazachstanie

 

Pol roku pracy w Kazachstanie, oraz fakt otrzymania kolejnego numeru Glosu Seminarium Zagranicznego, sklonilo mnie do udokumentowania tej czesci pracy naszego Zgromadzenia, w ktorej ja biore udzial.

W polowie sierpnia 1996 r. powierzajac sie opiece Krolowej Towarzystwa Chrystusowego, wraz z mlodszym wspolbratem, kl. P. Witkiem wsiadlem w pociag do Moskwy w ten sposob rozpoczynajac moja przygode misjonarska. Mimo, ze za zgoda wladz Towarzystwa odbylem praktyke diakonska w Kazachstanie rok wczesniej, wyjazd moj okazal sie wyjazdem w nieznane. W przeciagu roku tu w Kazachstanie wiele sie zmienilo i to wcale nie na lepsze i dlatego moje poczatki nie nalezaly do zbyt latwych. Przyzwyczajony do warunkow polskich najbardziej odczulem juz w pierwszych dniach: brak elektrycznosci, sklepow, sprawnego samochodu, samotnosc i kompletne nieprzygotowanie jezykowe do podjecia takiej pracy. Tak oto z koncem sierpnia tutejszy administrator apostolski bp Jan Pawel Lenga, powierzyl mojej opiece dwie parafie: Swietego Ducha w Zielonym Gaju i Matki Bozej Nieustajacej Pomocy w Jasnej Polanie, 150 km na pn-wschod od Kokczetawu. Majac na uwadze to, ze wyjechalem na wlasna prosbe, aby zastapic pracujacego tu prawie 5 lat ks. B. Burgata, oraz to, ze czlowiek rozwija sie tylko wtedy, gdy stawia sobie wymagania, a przede wszystkim wypelniajac charyzmat Zgromadzenia, rozpoczalem po 7 dniach wspolnego pobytu moja posluge duszpasterska. Musze przyznac, ze siedem dni, przy niemal nie zamykajacych sie drzwiach to zbyt malo, aby dowiedziec sie chocby polowy potrzebnych rzeczy. Rozpoczalem wiec przygladanie sie, jednoczesnie podziwiajac prace mojego poprzednika, ktory poprzez lata swojej poslugi w Kazachstanie potrafil doprowadzic do wybudowania dwoch parafialnych kosciolow i zakupienia dwoch domow parafialnych. Chwala Bogu za to, poniewaz dzis, gdy ludzie tutaj nie dostaja prawie rok pieniedzy, a kolchoz dogorywa nie majac nawet ropy na czyszczenie drog, dzis nie jest w stanie nikt nic tutaj zrobic, bez olbrzymiej pomocy z zewnatrz. Tym bardziej, ze wszelkie materialy swa cena dorownuja Europie, przy czym o jakosci lepiej nie wspominac.

Na poczatku pazdziernika odbyl sie zjazd kaplanow tej diecezji, przez co moglem glebiej wejsc w problemy kaplanskie, a przede wszystkim zapoznac sie z nowymi wspolbracmi w kaplanstwie. Ksiadz Biskup podziekowal Towarzystwu za prace na jego terytorium, oraz za wyrozumialosc i to, ze w miejsce jednego kaplana przyjechal drugi. Jest to wielki problem, poniewaz kaplani czesto sami opuszczaja placowki, co sprawia dodatkowe problemy, a przede wszystkim pozostawia wierzacych na dlugie miesiace, bez pasterza. Tak wiec juz na poczatku zostalem przedstawiony wspolbraciom, a Ksiadz Biskup - mysle, ze na moje szczescie - jako najmlodszego przedstawil franciszkanina, z pochodzenia Lotysza, ktory po dwoch latach pracy kaplanskiej przybyl do nas, by pomagac wspolbraciom w Alma-Ata.

Po dwoch miesiacach mojej pracy, nie zawsze kaplanskiej (zasypywanie stropu szlaka, szklenie okien, zakladanie zamkow w drzwiach, budowa toalety wewnatrz domu), do Kazachstanu przybyl ks. Leszek wraz z moim kursowym kolega Zbyszkiem Kretem. Przywiezli pieniadze, za ktore zostal zakupiony samochod, marki Lada 21061. Taki samochod pozwolil mi przedluzyc moja dzialalnosc do okresu, gdy pokrywa sniegu nie przekroczyla 30 cm. Kilkudniowy wspolny pobyt nie tylko pozwolil ks. Leszkowi rozejrzec sie po parafii, ale pozwolil tez mi pozbierac nowe sily do dalszej pracy, tym bardziej,ze do polowy grudnia z czterotygodniowa przerwa pracowalismy wspolnie z ks. Zbyszkiem. Dzieki wspolnej pracy znalazlo sie troche czasu, aby wejsc nawet w najciemniejsze zakamarki plebanii i kosciolow. Niestety swieta spedzilem samotnie, odciety od swiata poprzez burze sniezna, choc jednoczesnie wierzac, ze ^miedzy nami nie ma dali" i tam w Ojczyznie tez sa ludzie, ktorzy o 5 godzin pozniej, ale tez beda wspominac moja osobe. Poniewaz kolchoz ^nie ma" paliwa, drogi byly zasypane sniegiem niemal do konca lutego, co przyplacilem kilkurazowym przymusowym spacerem po stepie z pobliskich filii. Dopiero od marca zaczal sie pojawiac prad na dluzej niz kilka godzin w tygodniu. Pozwolilo to chocby na zrobienie na ksero pomocy do nauki religii z najmlodszymi, oraz na uruchomienie maszyny do pisania z rosyjska czcionka.

3 marca w parafii odbyl sie zjazd dekanalny. Byl to kolejny powod do spotkania rowniez miedzy nami chrystusowcami. Parafie nasze choc oddalone jedynie o nieco ponad godzine drogi, granicza ze soba. Jednak tutejszy klimat i nadmiar obowiazkow nie sprzyja czestym kontaktom. Kazdy wiec musi sobie dawac rade sam na tyle, na ile umie. Jednak praca duszpasterska, choc ciezka - a moze dlatego - jest powodem satysfakcji. Cieszy kazda osoba w kosciele, czy na katechizacji, cieszy kazda slubujaca rodzina i kazde nowoochrzczone dziecko.

 
Ks. Piotr Broton TChr

Zielony Gaj 8.03.1997 r.



 

Wegierska Polonia czlonkiem

Miedzynarodowych struktur Polonijnych

 

 

W dniach 1-2 marca br. mialo miejsce w Austrii doroczne spotkanie Polskiej Rady Duszpasterskiej Europy Zachodniej. Poprzedzila je konferencja, zorganizowana 28 lutego przez Duszpasterstwo Polonii austriackiej na temat: ^Religijnosc rodziny polskiej jako posag, unikalna wartosc wnoszona w nowe zycie na emigracji".

Obrady toczyly sie pierwszego dnia w Wiedniu, a w ciagu dwoch nastepnych dni w zabytkowym podwiedenskim miasteczku - Laxenburg.

W posiedzeniu Rady po raz pierwszy wziela udzial rowniez trzyosobowa delegacja Polonii wegierskiej w skladzie: proboszcz Polskiej Parafii Personalnej na Wegrzech, ks. Marek Zygadlo, prezes Stowarzyszenia Katolikow Polskich na Wegrzech pw. sw. Wojciecha, Monika Sagun-Molnar i przewodniczacy Ogolnokrajowego Samorzadu Mniejszosci Polskiej, dr Konrad Sutarski. Na prosbe delegacji w dniu 1 marca Polonia wegierska zostala przyjeta do Polskiej Rady Duszpasterskiej Europy Zachodniej jako jej pelnoprawny czlonek. O fakcie tym donosimy z nieukrywana radoscia, poniewaz Polonia wegierska jest pierwsza w Europie Srodkowej, ktora stala sie czlonkiem Rady.

Rada Duszpasterska, dzialajaca pod przewodnictwem ks. abpa Szczepana Wesolego, delegata Prymasa Polski dla Duszpasterstwa Emigracji, skupia w swych szeregach delegatow krajow zachodnioeuropejskich: duszpasterzy oraz przedstawicieli laikatu, ktorzy wspolnie okreslaja zadania duszpasterskie, koryguja dzialania wszystkich osrodkow duszpasterstwa polonijnego, jak tez zajmuja sie aktualnymi problemami Polonii calego Zachodu. Sekretariat Rady znajduje sie w Rzymie. Zywimy nadzieje, ze obecnosc Polonii wegierskiej w Radzie, korzystanie z bogactwa i doswiadczen innych osrodkow duszpasterskich Europy przyczyni sie do dalszego ozywienia zycia religijnego i kulturalnego naszego srodowiska.

Pragniemy rowniez dodac, ze nasze czlonkostwo w Radzie Duszpasterskiej w ubieglym roku zostalo poprzedzone przyjeciem Ogolnokrajowego Samorzadu Mniejszosci Polskiej do Rady Polonii Swiata z siedziba w Kanadzie oraz do Europejskiej Rady Wspolnot Polonijnych, ktorej sekretariat miesci sie w Anglii. W rezultacie jestesmy juz reprezentowani w najwazniejszych miedzynarodowych strukturach swiatowej Polonii.

Ks. Marek Zygadlo TChr

Budapeszt, dnia 24 marca 1997 r.